na paczkach byly napisy: zgłoszenia klientów call center, nieaktualne karty płatnicze itepe...
niektóre paczki leżały przewrócone w zatoczce parkingowej przy ulicy ;)


po chwili faktem mojego zainteresowania i fotografowania tych paczek pojawił się the man in charge ;) nie zmienilo to stanu paczek również dwadziescia minut później... ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz